FAKTY | KULTURA | ROZRYWKA | PODRÓŻE | BIZNES | TECH | SPORT | MOTO
czwartek, 23 maja 2019 r.  Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty
Komentarze
Miłosz: Upadek mitu WSI, czyli bardziej o nielocie niż cabinet noir

Dodano: 07.05.2019 13:07 | 3 odsłon | 0 komentarzy

Wojskowe Służby Informacyjne w III RP są synonimem spisku i zła. Jako instytucja miały wyrwać się spod kontroli państwa. Do tego były siedliskiem funkcjonariuszy z rodowodem w PRL. Mówiono o nich jako organizacji – spadochronie dla funkcjonariuszy dawnych: Wojskowej Służby Wewnętrznej (kontrwywiad) i II Zarządu Sztabu Generalnego (wywiad wojskowy). I faktycznie, zdecydowana większość ludzi przyjętych do WSI w momencie powstania w 1991 r. miała za sobą karierę w komunistycznych służbach przed upadkiem komunizmu. Dla jej opisu funkcjonowało także określenie „długie ramię Moskwy”, które było tytułem książki historyka Sławomira Cenckiewicza. Publikacja dotyczyła wywiadu wojskowego w latach 1943–1991. Dziś chyba najbardziej znanym przedstawicielem tej służby jest generał Marek Dukaczewski, który był przez kilka lat, w czasach gdy rządziła koalicja SLD-PSL, jej szefem.

Więcej w serwisie rss.gazetaprawna.pl »

Tagi: Marsz, Jack



Kod z obrazka
KomentarzeKomentarze:
reklama

Copyright © 2008 - 2019 hitweb.eu  - wszelkie prawa zastrzeżone